We wtorek, 21 maja, mieszkańcy Czarnego Dunajca mogli obserwować na niebie stosunkowo rzadkie u nas zjawisko. Otóż bezpośrednio po gwałtownej burzy z intensywnymi opadami deszczu i gradu na niebie pojawił się charakterystyczny lejek kondensacyjny.
Jest to najprościej rzecz ujmując widoczna część tornada, o charakterystycznym, stożkowatym kształcie. Inaczej mówiąc to wirująca chmura w kształcie leja bądź rury, która tworzy się w wyniku kondensacji pary wodnej a którą wprawia w ruch różnica ciśnień między powietrzem wewnątrz i na zewnątrz tornada. Najczęściej leje kondensacyjne tworzą się na znacznych wysokościach i nie wyrządzają szkód. Jeśli jednak dolna część leja styka się z powierzchnią ziemi, pojawia się wirująca chmura pyłu i różnych wielkością odłamków materii - wtedy mówimy o trąbie powietrznej. Lepiej jednak, by do tego nie doszło. Skutki potężnych trąb powietrznych są niezwykle groźne - oglądamy je nie raz w telewizji. I oby tak zostało.
say